Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
87 postów 119 komentarzy

pół żartem i całkiem serio

anthony1 - W ramach hobby bawię się w dziennikarstwo.

Lokomotywy wzrostu gospodarczego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Agencja Morgan Stanley, a także polski NBP wskazały, że program 500+ może być silnym czynnikiem prokonsumpcyjnym. W ocenie tych dwóch podmiotów program rządowy spowoduje wzrost polskiego PKB.

Przekładając powyższą brednię na język zrozumiały. Bęcwały z agencji i NBP twierdzą, że jeśli rząd PIS zabierze polskim rodzinom 600-700 zł miesięcznie w formie podatków , zaś następnie w ramach programu 500 + przekaże rodzinom 500 złotych na drugie i następne dziecko, to od tego „mieszania” wzrośnie polski PKB.

Czyli od samego mieszania herbaty do której nie dodano cukru, stanie się ona słodsza! Dlaczego 600, czy 700 złotych w kieszeni polskich rodzin przed ich rabunkiem nie było czynnikiem prokonsumpcyjnym, zaś po ich zrabowaniu przez państwo i oddaniu 500 złotych obrabowanym rodzinom, te same pieniądze (tylko pomniejszone o koszty obsługi programu) w cudowny sposób zmieniają swoją naturę stając się nie tylko czynnikiem „prokonsumpcyjnym”, ale i powodują wzrost PKB? Tajemnica to wielka i nieodgadniona!

Powyższe propagandowe brednie są tylko częścią generalnej bredni powielanej przez polityków i „ekonomistów”. Generalna brednia brzmi tak: jeśli władze państwowe poprzez system podatkowych zachęt będą stymulować rozwój wybranej sfery gospodarczej ( powiedzmy, że budownictwa mieszkaniowego, albo i przemysłu obuwniczego), to rozwój tej sfery stanie się „lokomotywą” wzrostu całej gospodarki!

Ta generalna brednia jest łatwa do zdemaskowania. Jeśli nakłonieni systemem podatkowym ludzie zaczną na potęgę budować domy, albo i kupować buty, to fabryki pracujące na rzecz budowy domów, albo produkujące buty faktycznie odczują wzrost popytu i zaczną się rozwijać, ale odbędzie się to kosztem całej pozostałej gospodarki. W danym momencie w posiadaniu społeczeństwa znajdują się określone, stałe zasoby finansowe. Jeśli zostaną one wydane na zakup jednych dóbr, to zabraknie ich na zakup innych!

Ten wykoślawiony przez system ulg podatkowych popyt jest szkodliwy dla gospodarki, gdyż sztucznie preferuje jedne podmioty gospodarcze kosztem pozostałych. Branże gospodarcze które są preferowane przez „wykoślawiony” popyt, zaczynają inwestować w rozwój mocy produkcyjnych, co powoduje, że po ustaniu danej ulgi podatkowej, pozostają z rozbudowanym parkiem maszynowym, który przy normalnym popycie będzie wykorzystywany w niewielkim stopniu.

Preferencje podatkowe dla wybranych branż przemysłowych zakłócają naturalne procesy inwestycyjne, prowadząc do nieracjonalnych (z punktu widzenia całej gospodarko) decyzji finansowych szefów form, oraz są szkodliwe dla firm nie objętych preferencjami, gdyż pozbawiają ich części klientów a więc i dochodu.

Praktyka gospodarcza kolejnych polskich rządów oparta jest na przeróżnych ekonomicznych bredniach, których celem jest zamaskowanie faktu, że podstawową przyczyną biedy społeczeństwa jest podatkowa grabież pozbawiająca polskie rodziny ponad 80% ich dochodów! Program 500+ autorstwa PIS grabież polskich rodzin pogłębia, gdyż aby „podarować” 500 złotych rodzinom wielodzietnym, należy te rodziny wcześniej obrabować (poprzez podatki bezpośrednie i pośrednie) na kwoty dużo wyższe!

Polski potencjał gospodarczy jest nadal zablokowany przez bandycki system podatkowy, monstrualną biurokrację i chaos prawny tworzony przez „elity” polityczne. Światełka w tunelu nie widać!

KOMENTARZE

  • A może socjalizować serca nie fabryki?
    Hitler był wtedy popularny nie tylko u siebie. Nikomu nigdy wcześniej ani potem nie udało się w tak krótkim czasie osiągnąć tak spektakularnego wzrostu gospodarczego. Te zmiany wtedy świat obserwował z zapartym tchem i zazdrością.
    Hitler odwrócił zgubny ujemny trend demograficzny.

    //"Mieliśmy dwie drogi żeby zasypać tak głęboko wykopane podziały społeczne. Mogliśmy odwołać się do solidarności rodaków i stopniowo wychowywać ich w tym duchu, albo ich... opodatkować. Wybraliśmy pierwszą drogę"//


    Liczna urodzonych w latach
    1933 233 000
    1934 473 000
    1935 471 958
    1936 482 790
    1937 482 679
    1938 549 314

    1. zlikwidował w ciągu 3 lat 7 milionowe bezrobocie
    2. wybudował w tym czasie 1000 km prawdziwych autostrad.
    3. odzyskał setki tys nieużytków, wybudował dziesiątki tys farm i oddał rodzinom wielodzietnym na przystępny kredyt .
    4. budował średnio 300 - 400 tys mieszkań rocznie i zlikwidował kryzys mieszkaniowy.
    5. przywrócił bezpieczeństwo w kraju jakiego nie było nigdy wcześniej i zlikwidował w jednej chwili "dopalacze" i inne zarazy - zmieniając prawo.
    6. zorganizował akcję samopomocy rodak - rodakowi i zbierał rocznie w przeliczeniu na PLN 14 miliardów.
    7. NIE rozdawał 500 złotowych zasiłków, ale np bony na odzież, żywność itp, nakręcając w ten sposób lokalną produkcję i eliminując pośredników w handlu.
    8. dookreślił prawnie co stanowi "zagrożenie dla matki", a pozostałe przypadki aborcji surowo karał.
    9. przywrócił prestiż rodzinie wielodzietnej i matce.
    10. wprowadzi "kredyty ślubne", urodzenie każdego dziecka anulowało część kredytu.
    11. opodatkował singli (bykowe)
    12. wprowadził odliczenia od podatków dla rodzin z dziećmi
    i wiele innych.

    http://arjanek.neon24.pl/post/129945,500-w-wersji-hard-core

    Czy za tym stały złe moce? Nie, bowiem Hitler je prawnie likwidował.
    Zlikwidowano organizacje masońskie, okultystyczne. Osobom, które w jakikolwiek sposób parały się spirytyzmem, telepatią i astrologią, zabroniono pełnić funkcji państwowych.
  • @Arjanek 12:30:11
    Ponoć sfinansował ten rozwój pieniędzmi żydów amerykańskich. Jaka była prawda? Nie wiem.
  • @zadziwiony 13:06:35
    //Ponoć sfinansował ten rozwój pieniędzmi żydów amerykańskich.//

    http://media-cache-ec0.pinimg.com/236x/2d/7e/60/2d7e60461f3bcf8655bd24ede8a20668.jpg

    Nie. Wtedy na krótko bo tylko do '45 rasa drukarza się zmieniła.
  • Obyśmy mieli cały tabor takich lokomotyw!
    Czasem może być tak, że warto zainwestować w jakąś dziedzinę, bo panują sprzyjające warunki i rozwój tej dziedziny jest bardziej dynamiczny, niż w warunkach mniej sprzyjających. Tym samym tworzy się produkcję i kapitał, którego przed inwestycją nie można było oczekiwać. Teraz mając te pieniądze można wspomóc inne dziedziny.
    Taka inwestycja może też wynikać z chwilowych potrzeb, może dana dziedzina być zapóźniona i cierpi na tym cały kraj itd. Czym innym jest rozbudowa typu bańki spekulacyjnej, przeinwestowanie.
    Jeśli nas rząd okrada i rzekomo, aby to zatuszować rzuca "mniejszy ochłap", to raz, że te podatki są autorstwa wcześniejszych rządów, więc pis "rzucając" coś ludziom, chyba robi lepiej. Przyjdzie nam to sprawdzić praktycznie, a poza tym silny udział ma tutaj niewiara polaków.
    Z kolei mając te 500zł i wydając więcej tym samym wspieramy gospodarkę, PKB. Taki model, aby ludziom dawać więcej, aby oni to zwrócili kupując nie jest czymś nowym i jest pożyteczny dla ludzi i w efekcie końcowym dla bogatszego już kraju.

    Ps. Nie jestem zwolennikiem tego czy innego rządu, bo struktura władzy i polityki jest błędna, dopuszcza egoizm w sprawach wspólnoty.
    Ten element, w tym nie znajomość całej struktury kraju, którym się rządzi zapewnia, że nie będzie dobrych rządów, z których będziemy zadowoleni. Po prostu moralnie i intelektualnie jesteśmy bardzo zapóźnieni w stosunku do materialnych technologii. Mamy narzędzia ale jesteśmy za głupi.
  • Tak ogólnie to 5 x*
    z jedną korektą.
    1. Podatki musimy płacić, bo musimy utrzymać dużą strefę zajmującą się redystrybucją dochodu przy marnej gospodarce.
    2. Następuje dwustronny atak na równowagę towarowo pieniężną zarówno po stronie popytowej i podażowej, co musi skończyć się inflacja.
    3. Nie dostrzegasz głównej przyczyny marnej gospodarki, której jest architektura monetarna oparta o kreację oprocentowanego długu.

    Prognozy banków są "optymistyczne" bo będą powodowały powiększenie naszych potrzeb pożyczkowych. W złotym opakowaniu dają nam przekaz "róbcie tak dalej idioci".
  • @Autor
    To nie są żadne brednie.
    Każdy program redystrybucyjny, który pieniądze zabrane z podatków rozdaje innym ZAWSZE spowoduje wzrost konsumpcji. Pieniądze bowiem są zabierane ludziom o niskiej preferencji czasowej czyli gromadzącym oszczędności i przekazywane ludziom o wysokiej preferencji czasowej czyli tym którzy wydają nawet więcej niż posiadają. Do beneficjentów takiego programu zaliczają się także urzędnicy realizujący taki program bo do nich trafiają koszty jakie taki program powoduje.
    Wzrost konsumpcji powoduje ZAWSZE wzrost PKB w krótkim okresie zanim zostaną wykorzystane wszystkie moce produkcyjne i zanim pojawi się inflacja.
  • @programista 08:00:11
    Ciekawy artykuł o związku pomiędzy wzrostem gospodarczym a PKB:
    http://mises.pl/blog/2016/03/15/salerno-jak-spadek-pkb-generuje-wzrost-gospodarczy/
  • @programista 08:00:11
    Czyli jeśli zabiorę jednej rodzinie 600 złotych w formie podatków a następnie wypłacę innej rodzinie 500 złotych zaś urzędnikowi który obsługuje ten "program" 100 złotych. to od tego mieszania wzrośnie konsumpcja oraz PKB. Czyżby te 600 złotych cudownie się "rozmnożyło"?
    Dalej w obrocie mamy 600 złotych, tylko teraz kto inny je wydaje. Pytanie komu zabraliśmy 600 złotych, a komu daliśmy? A kto to może wiedzieć? A zresztą jakie to ma znaczenie? Jeśli byśmy nie zabrali 600 złotych konkretnej rodzinie, to ta rodzina też by te pieniądze wydała. Natomiast spekulacje, że zabieramy pieniądze tym co oszczędzają, a dajemy tym co natychmiast wydają są nic nie warte, gdyż tego nie wiemy gdyż nikt takich badań nie prowadził. W praktyce podatkowej zawsze jest tak, że fiskus łupi najbiedniejszych ( czyli tych co wydają więcej niż zarabiają, resztę pożyczając w para bankach), bo bogatsi się nie dają i zawsze znajdą sposób aby uciec fiskusowi!
    Twoja wypowiedź przypomina mi dowcip o jedzeniu żaby. Dwóch koleżków założyło się o 100 złotych, że jedne z nich zje żabę. Koleś zjadł żabę, drugi wypłacić mu 100 złotych. Przegrany zaproponował następny zakład o 100 złotych. Tym razem to on zje żabę. Tak też się stało. 100 złotych wróciło do pierwszego właściciela. Ten chwilę pomyślał i zapytał: A właściwie po co jedliśmy tą żabę, skoro w naszych finansach nic się nie zmieniło? Jak to po co- odpowiada drugi- OBRÓT BYŁ!
    Otóż cały ten program 500+ daje tylko OBRÓT, a przy okazji utuczy biurokrację.
    Kolego programisto: po co jeść żabę, skoro w efekcie mamy tylko OBRÓT?
  • Prosty sposób na grabież społeczeństwa
    Jako mikro przedsiębiorca i jednocześnie darmowy poborca skarbowy swoich dwóch pracowników uważam że każdemu bez wyjątku powinno wypłacać się do ręki co do złotówki kwote którą wypracował własnym trudem i poświęceniem.
    Wtedy dopiero ludzie pojęli by ogrom grabieży w swej skali przez tzw. państwo. Gdyby każdy sam za siebie zapłacił przymusowe , niekorzystne " ubezpieczenie " ZUS oraz podatek dochodowy a potem zobaczył co mu zostało w portfelu uzmysłowił sobie skalę łupiestwa , wtedy dopiero zaczął się zastanawiać czy stać nas na tak drogie , niewydolne i represyjne socjalistyczne państwo. Rozruchy i " niepokoje społeczne " gwarantowane !
  • @anthony1 08:43:11
    "W praktyce podatkowej zawsze jest tak, że fiskus łupi najbiedniejszych ( czyli tych co wydają więcej niż zarabiają, resztę pożyczając w para bankach), bo bogatsi się nie dają i zawsze znajdą sposób aby uciec fiskusowi!"

    Ta praktyka odnosi się już do długiego okresu. W chwili nakładania podatków żaden polityk nie obciąży bezpośrednio biednych - bo jest ich więcej i mają więcej głosów. Zanim bogaci nauczą się uciekać przed nowymi podatkami i przerzucać je na biednych w cenach wytwarzanych produktów mija trochę czasu.

    "Natomiast spekulacje, że zabieramy pieniądze tym co oszczędzają, a dajemy tym co natychmiast wydają są nic nie warte, gdyż tego nie wiemy gdyż nikt takich badań nie prowadził."

    Czyżby pan Keynes, twórca tezy o paradoksie oszczędzania, zwolennik państwowej interwencji dla naprawy tego paradoksu, to był nikt?
  • @programista 09:08:26
    Załóżmy, że masz rację! Fiskus zabierze 600 złotych tym rodzinom które nie wydają na konsumpcję, tylko na oszczędności. Następnie przekaże 500 zł rodzinie która natychmiast te pieniądze wyda. Załóżmy dalej, że 100 złotych które otrzyma urzędnik obsługujący program też natychmiast trafi na rynek. Ale.... czy te 600 złotych nie trafiło by na rynek, gdyby nie zabrano je oszczędnej rodzinie? W jaki sposób rodziny oszczędzają? Poprzez różne lokaty bankowe. A co robi bank z depozytami ludności? Pożycza je ludziom i firmom, a te pożyczone pieniądze wydają na rynku. Czyli tak czy owak, zawsze Nowak!
    Drogi kolego: powtarzam, herbata nie staje się słodsza od samego mieszania!
    Cały czas mówimy o tych samych pieniądzach. Czy 600 złotych zabierzemy jednej rodzinie aby wypłacić innej, czy też nie zabierzemy tej rodzinie tylko pozwolimy jej wydawać (czy oszczędzać) to te 600 złotych tak czy inaczej trafi na rynek! Ale tylko 600 złotych i ani grosza więcej! Więc z jakiego powodu popyt ma się zwiększyć???Od "jedzenia tej żaby" ani nie wzrośnie globalny popyt, ani też nie wzrośnie PKB. Gdyby dobrobyt społeczeństw zależał od janosikowego zbójniczenia (czyli zabierania jednym by obdarować innych) , to na świecie nie byłoby państw biednych!
    Czuję się nie komfortowo, że muszę wyjaśniać tak banalne prawdy!
    Po co jeść tą żabę?
  • @anthony1 11:05:32
    Tylko że bank w chwilach kryzysowych hamuje akcję kredytową by zabezpieczyć swoją bieżącą wypłacalność. Wtedy oszczędności przestają trafiać na rynek jako pożyczki a lokaty bank nadal przyjmuje.

    Kwestię popytu najprościej opisał Kalecki swoją frazą - robotnicy wydają tyle ile zarabiają, a kapitaliści zarabiają tyle ile wydają.
    Robotnicy z powodów życiowych nie są w stanie powstrzymać swoich wydatków, natomiast kapitaliści mogą to zrobić jeżeli nie osiągną odpowiednich zysków. Przesunięcie podatkami środków od kapitalistów do robotników zwiększy popyt.

    Natomiast wzrost popytu nie jest równoznaczny ze wzrostem dobrobytu. Popyt może się zwiększać gdy przejadamy oszczędności. Oczywiście ten wzrost jest chwilowy i później spowoduje bolesne konsekwencje.
  • @programista 11:48:51
    "...Przesunięcie podatkami środków od kapitalistów do robotników zwiększy popyt...."
    Drogi programisto! Prawdziwi kapitaliści nie płacą w Polsce żadnych podatków! Właśnie dlatego są kapitalistami! Metod aby nie płacić w Polsce podatków (jeśli się jest prawdziwym kapitalistą) jest bez liku!
    A więc żadnego "Przesunięcie podatkami środków od kapitalistów do robotników" nie ma i nigdy nie będzie. Kierunek przepływów jest (i będzie zawsze!)dokładnie odwrotny!
    Program 500 + sfinansuje sama dla siebie biedota, która aby otrzymać 500 złotych zostanie obrabowana na 700 zł.
    Niech zgadnę: studiowałeś ekonomię polityczną socjalizmu na komuszym uniwersytecie? W tym co piszesz jest mało rozsądku, a dużo socjalistycznego mędrkowania!
  • @anthony1 12:08:24
    Bardzo dobrze, że napisał szanowny Pan tylko o "prawdziwych kapitalistach". Faktycznie oni z jednej strony unikają podatków a z drugiej strony zapewniają sobie dodatkowe zyski wynikające z tego, że biedota otrzymuje od państwa pieniądze. Takich "prawdziwych kapitalistów" nazywa się oligarchami.
    Natomiast ludzie posiadający pewne kapitały, oszczędzający jak sam Pan napisał na lokatach bankowych, takich możliwości nie mają. Oni to właśnie są źródłem finansowania transferów socjalnych i wzrostu popytu. Oni to właśnie staczają się coraz bardziej do poziomu biedoty - także faktycznie w uproszczeniu wygląda to tak, ze biedota finansuje sama siebie.

    Socjalizm jako straszak już na nikogo nie działa, a wprost przeciwnie - świadczy tylko o bezsilności, tak jak kiedyś słynna kwestia "a u was jest bezrobocie i biją murzynów".
  • @programista 13:27:28
    I na koniec spotkaliśmy się w jednym miejscu, by zgodzić się, że "..także faktycznie w uproszczeniu wygląda to tak, ze biedota finansuje sama siebie. ..."
    Dodał bym tylko do tego trafnego spostrzeżenia następującą frazę: "...także faktycznie w uproszczeniu wygląda to tak, ze biedota finansuje sama siebie, ....ciesząc się z otrzymanych 500 złotych, gdyż jednoczesnego rabunku 700 złotych ludzie ci nie zauważyli!..."
    Dlaczegoś biedny, bom głupi. Dlaczegoś głupi, bom biedny! I na tym ponadczasowym zjawisku głupoty biednych ludzi bazują socjaliści wszelkiej maści. Ukraść człowiekowi 700 złotych, oddać mu pięćset i zrobić to w taki sposób aby ten pożałowania godny biedaczyna jeszcze się z tego rabunku cieszył! I na tym właśnie zasadza się realny socjalizm!
  • @Arjanek 12:30:11
    Hitler długi
    http://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/05/17/cud-gospodarczy-w-iii-rzeszy-to-klamstwo-hitler-doprowadzil-niemcy-do-bankructwa/

    Hitler pożyczył pieniądze
    https://www.google.pl/search?q=hitler+po%C5%BCyczy%C5%82+pieni%C4%85dze&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=KyXsVtm_FYSv6ASUnqb4Cg

    Np.:
    http://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/05/17/cud-gospodarczy-w-iii-rzeszy-to-klamstwo-hitler-doprowadzil-niemcy-do-bankructwa/ | 15.05.2015 r.
    Cud gospodarczy w III Rzeszy to kłamstwo. Hitler doprowadził Niemcy do bankructwa
    Przejmując w 1933 roku władzę, Hitler zastał zrujnowaną gospodarkę i w zaledwie kilka lat sprawił, że Niemcy stały się krainą mlekiem i miodem płynącą. Tyle mit. Prawda wyglądała zupełnie inaczej. W rzeczywistości nazistowski wódz zadłużył państwo do tego stopnia, że Trzecia Rzesza już w 1938 roku stanęła na progu bankructwa.

    Wystarczy wspomnieć, że od 1933 do połowy 1939 r. III Rzesza wydała 45 miliardów marek (równowartość ok. 450 miliardów euro!) na zbrojenia. Jak podkreśla w „Państwie Hitlera” Götz Aly: Ta jak na owe czasy astronomiczna kwota, przekraczała trzykrotnie wpływy do budżetu z 1937 roku.

    Długi, długi i jeszcze raz długi
    Aby pokryć tak olbrzymie wydatki naziści od samego początku zaczęli zadłużać państwo na potęgę. Tylko w pierwszych dwóch latach przekroczyli limit wydatków o 300%. Publiczne zadłużenie wzrosło zaś o 10 miliardów marek.

    Prawdziwe problemy zaczęły się pod koniec 1937 roku. Właśnie wtedy polityka niekontrolowanego zwiększania deficytu wymknęła się spod kontroli. Zbliżał się nieubłaganie czas spłaty wcześniejszych zobowiązań, a kasa świeciła pustkami.

    Należało jak najszybciej zdobyć pieniądze. Najłatwiej rzecz jasna było je ściągnąć z obywateli. Jednakże nie wszystkich. Zgodnie z rasistowskimi teoriami przyświecającymi narodowym socjalistom, obiektem szykan stali się w głównej mierze Żydzi.

    Jak możemy przeczytać w “Państwie Hitlera”, już w 1935 r. minister Schwerin von Krosigk zorganizował dla swych urzędników konkurs na najlepszym pomysł na dodatkowy wyzysk Żydów. Zaowocowało to wprowadzeniem przepisów zwiększających znacznie obciążenia jakie musieli ponosić starozakonni.

    Trzy lata później sytuacja się powtórzyła. Tym razem jednak znacznie głębiej sięgnięto do ich kieszeni. Po wydarzeniach „nocy kryształowej” nałożono na niemieckich i austriackich Żydów tzw. Sühneleistung, czyli „karę” w wysokości miliarda marek!

    Hitler znajduje rozwiązanie

    Nawet ten zastrzyk gotówki nie mógł wiele zdziałać. W styczniu 1939 r. zarząd Reichsbanku skierował do Hitlera dramatyczny list, w którym pisano:

    Nieograniczony wzrost wydatków państwowych uniemożliwia każdy wysiłek mający na celu uporządkowanie budżetu, co doprowadzi stan finansów państwa […] na skraj przepaści, a tym samym zrujnuje bank emisyjny i zepsuje pieniądz. Jak na razie nie istnieje żadna genialna i rozsądna recepta […], aby przeciwdziałać niszczycielskim wpływom polityki gospodarczej, którą cechują nieograniczone wydatki socjalne.

    Bankierzy doskonale zdawali sobie sprawę z tego w jak opłakanej sytuacji znalazł się budżet państwa. W tym czasie dług publiczny wzrósł już do ponad 37 miliardów marek (w przeliczeniu ok. 370 miliardów euro). W stosunku do PKB zadłużenie w ciągu sześciu lat wzrosło zaś z 12% do 46%. Nawet Goebbels, nazywający finansistów „kołtunami”, pisał w swych dziennikach o szalejącym deficycie.

    Hitler widział tylko jedno rozwiązanie tego palącego problemu – kolejne aneksje terytorialne. Nawet gdyby miało to oznaczać wojnę totalną. Na pewno nie była to ani genialna, ani tym bardziej rozsądna recepta, ale dla niego nie miało to najmniejszego znaczenia. Nie mógł pozwolić, aby przestano go utożsamiać ze zbawicielem Niemiec.

    Źródło: Götz Aly, Państwo Hitlera, Finna 2015.


    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/mit-gospodarczego-sukcesu-iii-rzeszy/ | 08.09.2012
    Mit gospodarczego sukcesu III Rzeszy
    Popularność nazistowskiej wizji gospodarki dziwi. Bo w rzeczywistości hitlerowcy obniżyli poziom życia Niemców o jedną czwartą i ponad pięciokrotnie zwiększyli zadłużenie państwa. Napad Niemiec na Polskę i innych sąsiadów nie był wyborem a koniecznością. Inaczej III Rzesza musiałaby ogłosić bankructwo. Pochwały polityki ekonomicznej Adolfa Hitlera, to zaś dowód na sukces propagandy Goebbelsa.

    „Cechą charakterystyczną naszego programu ekonomicznego jest to, że nie mamy go wcale”, przyznał Hitlter (cytat ten podaje Hans-Joachim Braun w książce „The German Economy in the Twentieth Century”, Niemiecka gospodarka w XX w.).
    Niemcy od lat przegrywali w gospodarczej walce praktycznie ze wszystkim liczącymi się konkurentami. W 1937 r. (czyli już po czterech latach rządów faszystów) PKB Niemiec był na poziomie 136 proc. tego z 1913 r. Dla porównania: w USA było to 172 proc., w Szwecji 174 proc., we Włoszech 154 proc. a Wielkiej Brytanii 146 proc. W tej sytuacji do podtrzymania mitu o sukcesie gospodarczym konieczne było manipulowanie statystykami.

    W styczniu 1933 r., ostatnich miesiącach Republiki Weimarskiej, bezrobocie sięgnęło 6 mln osób (było to ok. 30 proc. siły roboczej). 23 marca Adolf Hitler przejął pełnię władzy. Już w styczniu kolejnego roku ze statystyk wynikało, że bez pracy jest tylko 3,3 mln osób. W jaki sposób w kilka miesięcy znaleziono pracę dla prawie 3 mln ludzi?

    Otóż naziści wykluczyli ze statystyk bezrobotne kobiety uznając, że miejsce kobiety jest w domu, z dziećmi. Dodatkowo tam, gdzie było to możliwe, kobiety zwalniano z pracy i zatrudniano na to miejsce mężczyzn. W podobny sposób potraktowano Żydów (usunięto ich ze statystyk i wyrzucano z pracy) a mieszkało ich wówczas w Niemczech pół miliona. Ponadto w 1935 r. przywrócono pobór do wojska (w 1939 r. w armii służyło już 1,4 mln osób), czyli bezrobotni zostali zwyczajnie wcieleni do armii i w ten sposób zniknęli ze statystyk.

    Oczywiście masowe zbrojenia doprowadziły do zwiększonego zatrudnienia. Warto jednak wiedzieć, jakim odbyło się to kosztem. Otóż zdelegalizowano związki zawodowe. Ich rolę przejął faszystowski Niemiecki Front Pracy, na którego czele stał Robert Ley. NFP doprowadził do zwiększenia liczby przepracowanych godzin z 60 do 72 tygodniowo. Pracownicy w Niemczech zaczęli też przypominać chłopów feudalnych. Bo od 1936 r. nie mogli odejść z pracy bez pozwolenia swojego pracodawcy. A bezrobotnych, za odmowę przyjęcia pracy zaoferowanej przez niemieckie państwo, czekał obóz koncentracyjny.

    Czołg zamiast Garbusa
    Od 1933 r. do 1939 r. płace zrzeszonych w Niemieckim Froncie Pracy nominalnie trochę spadły, ale ceny wzrosły w tym okresie o 25 proc. De facto więc w momencie rozpoczęcia II wojny światowej niemieccy robotnicy mogli za swoje pensje kupić o jedną czwartą mniej, niż w przed przejęciem władzy przez Adolfa Hitlera. Nie bez powodu w 1937 r., w porównaniu do 1927 r., sprzedawano w Niemczech m.in. mniej pszennego chleba, mleka, mięsa, jaj, ryb i owoców tropikalnych. Jedyne rzeczy, których Niemcy jedli więcej to ziemniaki, żytni chleb i ser.

    Popularnością cieszył się także program oszczędzania na volkswagena „Garbusa”. Auto kosztowało 990 marek. Robotnicy mogli wpłacać na specjalne konta 5 marek tygodniowo. Teoretycznie po zebraniu 750 marek mieli otrzymać samochód. W praktyce auta w ramach programu nie otrzymał nikt a pieniądze skonfiskowano na zbrojenia.

    Cudowne metody
    Po pierwsze horrendalnie podniesiono podatki. Szwajcarska gazeta z Bazylei „National-Zeitung” w wydaniu z 23 lutego 1939 r. opisuje wydaną w Niemczech 120-stronicową książkę z opisem systemu podatkowego III Rzeszy. Na jej końcu jest kalendarz z zaznaczonymi datami, kiedy należy płacić dany podatek. I tak na przykład zarówno w lutym i sierpniu jest po osiem takich dat.

    W III Rzeszy istniało 21 ustalanych przez rząd federalny podatków, w tym specjalny podatek na zbrojenia. Najważniejszy był podatek dochodowy z sześcioma progami. W najwyższym (od 100 tys. marek rocznego dochodu) należało oddać państwu połowę swojego dochodu. Co ważne, zanim pracownik otrzymał pensje, w firmie pobierano podatek od funduszu płac wynoszący ok. 15 proc.

    Jednak same podatki, nawet tak wysokie, nie wystarczyłyby na program uzbrojenia armii. W 1928 r. rząd miał 10 mld marek wpływów podatkowych i 12 mld marek wydatków. W 1939 r. przychodów było 15 mld marek, ale wydatków już 30 mld marek. W każdym roku od objęcia władzy naziści zadłużali państwo. W efekcie dług publiczny wzrósł z 12 proc. w 1933 r. do 25,5 proc. PKB w 1937 r. i 46 proc. PKB w 1939 r.

    Ale tak naprawdę, zadłużenie było znacznie wyższe. Zgodnie bowiem z ustawą z 1924 r. bezpośrednie pożyczki Reichsbanku, banku centralnego Niemiec, dla rządu nie mogły przekroczyć 100 mln marek. Aby ominąć ten zakaz prezes Reichsbanku Hjalmar Schacht doprowadził do wprowadzenia do obiegu tzw. weksli Mefo.

    Weksle wystawiała firma-wydmuszka Metallurgische Forschungsgesellschaft. Były gwarantowane przez państwo, a firmy mogły je zamienić na gotówkę z dyskontem w jakimkolwiek niemieckim banku. A każdy bank mógł je z kolei spieniężyć w Reichsbanku. W latach 1934-1938 pokryły one 30 proc. wydatków za zbrojenia (1 kwietnia 1938 r. w obiegu krążyło 12 mld marek w wekslach).

    W ten sposób doczekano 1 września 1939 r. i rozpoczęto drugą część „planu ekonomicznego” III Rzeszy. Była to wielka grabież sąsiednich krajów oraz zrobienie z obywateli tych krajów niewolników, czyli najtańszej siły roboczej, która zapracuje na spłatę nazistowskich długów.

    Aleksander Piński
  • Kolejna i to b. ciężka ekonomiczna, ekologiczna, gospodarcza zbrodnia to program prodemograficzny!!!
    Światowe tempo wycinania lasów: 1 hektar na sekundę; 860 km2 dziennie; 310 tysięcy km2 rocznie: to prawie powierzchnia Polski. Tempo wymierania gatunków: w lasach tropikalnych: 35 gatunków dziennie; na całej Ziemi: 137 gatunków dziennie.

    Osobne szacunki pokazują, że ludzkość konsumuje 25 proc. zasobów naturalnych więcej, niż planeta jest w stanie odtworzyć. Zużywamy zasoby naturalne w takim tempie, że gdyby to odtworzyć w skali globalnej, to światową populację musiałyby wspierać trzy planety.
    Jeżeli nic się nie zmieni to już w 2050 roku do życia potrzebna nam będzie nie jedna, ale pięć planet.
    Szacuje się, że co roku na świecie ponad 75 mld ton ziemi ulega erozji. Najgorzej jest w Chinach, gdzie gleby niszczone są przez rolnictwo 57 razy szybciej niż są one w stanie się naturalnie regenerować. W Europie 17 razy, a w Ameryce 10 razy szybciej. To oznacza, że za 60 lat nie będziemy mieli gdzie uprawiać roślin - twierdzi prof. John Crawford.
    Opublikowany przez „Independent” raport Centrum Prognoz i Badań Klimatycznych Hadley, działającego przy Biurze Meteorologicznym Wielkiej Brytanii, przewiduje, że pustynie, stanowiące obecnie 3 proc. powierzchni naszej planety, do 2100 zajmą aż 1/3 jej powierzchni.
    CZEKAJĄ NAS WIELKI GŁÓD, CHOROBY I WOJNY. KATASTROFA CORAZ BLIŻEJ
    Liczba ludzi na Ziemi zbliża się do punktu krytycznego.
    Zdaniem ekspertów z UNEP - agencji ONZ do spraw środowiska, grozi nam globalny głód - alarmuje „The Daily Mail”.
    Stanie się tak, jeśli połowa powierzchnia ziemi zostanie zurbanizowana. A do tego jest już coraz bliżej, bo teraz ten wskaźnik wynosi już 43 proc.
    To oznacza, że wyniszczenie lasów i populacji większości zwierząt i ryb. Problemem będzie też dostęp do źródeł wody.
    Już niebawem ludzie będą żyć w zupełnie nowej rzeczywistości, która będzie dla nich skrajnie nieprzyjazna - ostrzega prof. Anthony Barnosky z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.
    Dodaje, że może się to stać już nawet w 2045 roku.


    cena ziemi* rolnej uprawnej wzrosła podrożała [„...400... ...800... ...1817 proc...”]
    https://www.google.pl/search?q=cena+ziemi*+rolnej+uprawnej+wzros%C5%82a+podro%C5%BCa%C5%82a&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a


    Ponad 10 proc. gruntów rolnych w Chinach jest zanieczyszczona przez ołów, cynk i inne metale ciężkie.
    To poziom, które przekracza wszelkie normy. Po raz pierwszy rządowi eksperci potwierdzili, że problem dotyczy tak wielkiej powierzchni kraju - informuje Reuters.
    Wan Bentai z chińskiego resortu ochrony środowiska mówi, że skażenie to efekt osiadania na polach zanieczyszczeń z kominów hut oraz przedostawania się do gleby metali ciężkich w ściekach i odpadach stałych z zakładów przemysłowych.
    Miesięcznie odnotowujemy ok. 10 nowych przypadków skażenie. Lokalne władze ignorują zalecenia rządu, bo stawiają rozwój gospodarczy przed ochroną środowiska - mówi Wan.
    Chińskich przemysł zużywa rocznie ok. 4,1 mln ton ołowiu – to najwięcej na świecie. Dla człowieka ten metal jest bardzo niebezpieczny: uszkadza nerki oraz układ nerwowy i rozrodczy.


    Zanieczyszczenie pyłem przekracza na Śląsku 400 proc. normy - alarmuje RMF FM.
    Tak jest w Zabrzu.
    O ponad 300 proc. normy przekroczone są w Wodzisławiu Śląskim i niewiele mniej w Żywcu, Gliwicach, Katowicach, Tychach i Sosnowcu.
    Aż o blisko 300 proc. przekroczone zostały normy pyłu zawieszonego nad Tarnowem.
    Osoby starsze, chore, kobiety w ciąży i małe dzieci nie powinny wychodzić z domów. Należy także unikać wysiłku fizycznego – zalecają lekarze.
    Mocno zanieczyszczone jest także powietrze w Skawinie. Normy przekroczone są również w Krakowie.
    ZIEMIA NIE MA CZYM ODDYCHAĆ. NAJGORSZE POWIETRZE W HISTORII
    Padł kolejny rekord.
    Poziom gazów cieplarnianych w atmosferze Ziemi przebił właśnie najczarniejsze prognozy naukowców – alarmuje Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO).
    Ilość podtlenku azotu od czasu rewolucji przemysłowej, wzrosła w atmosferze o 20 proc. Poziom CO2 zwiększył się o 39 proc., a metanu aż o 158 proc. - podała WMO.
    Powodów jest kilka: spalanie paliw kopalnych, wycinka lasów oraz stosowanie nawozów.
    Odnotowane wartości przekroczyły najgorszy z siedmiu scenariuszy emisji gazów cieplarnianych przedstawionych na konferencji ekspertów ONZ, która odbyła się w 2001 roku – podaje AP.
    ZATRUTE POWIETRZE WISI NAD POLSKĄ. TAK ŹLE JESZCZE NIE BYŁO
    W Krakowie normy pyłu zawieszonego są przekroczone nawet 400 krotnie - alarmuje „Gazeta Krakowska”.
    Eksperci przewidują, że będzie jeszcze gorzej.
    Do naszych płuc dostają się wtedy siarka, węgiel, związki azotu, wapnia oraz trujące, rakotwórcze wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne i dioksyny.
    TOKSYCZNY PYŁ NAD POLSKĄ. LEPIEJ NIE WYCHODZIĆ Z DOMU
    Normy przekroczone o 1200 proc.
    Bardzo wysokie stężenie pyłu w powietrzu utrzymuje się w woj. śląskim. W Zabrzu dobowe normy zostały przekroczone o ponad 1200 proc. - ostrzega TVN Meteo.
    Wdychanie pyłu może być szkodliwe dla zdrowia. To mieszanina cząstek stałych i ciekłych. Zawiera m.in. drobinki węgla, siarczany, azotany, chlorki, a także substancje toksyczne: wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, dioksyny i furany.
    W Rybniku normy zostały przekroczone o 1086 proc., w Sosnowcu o 856 proc., Wodzisławiu o 728 proc., Gliwicach o 582 proc., Żywcu o 540 proc., Katowicach o 468 proc., Częstochowie o 396 proc. - informuje Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego.
    Najbardziej narażeni na drażniące działanie pyłu zawieszonego są osoby cierpiące na choroby układu oddechowego i na niewydolność krążenia.
    Należy unikać długotrwałego przebywania na otwartej przestrzeni oraz wysiłku fizycznego na powietrzu - radzą lekarze.
    ALARM W MAŁOPOLSCE! NIE MA CZYM ODDYCHAĆ Drastycznie przekroczone normy. Lekarze radzą zostać w domach
    Najgorsza sytuacja jest w Krakowie, gdzie stężenie niebezpiecznego pyłu zawieszonego przekroczyło normy siedmiokrotnie. Od kilku dni w małopolskich miastach nie ma wiatru, a ze względu na temperaturę ludzie zużywają więcej węgla i drewna do ogrzewania mieszkań.
    Lekarze apelują, aby do minimum ograniczyć wyjścia z domu osób chorych. Pył zawieszony może być groźny również dla kobiet w ciąży i małych dzieci - dodaje stacja.
    Eksperci ostrzegają, że w części miejscowości na południu Polski wzrosło też stężenie dwutlenku siarki.
    GIGANTYCZNE STĘŻENIE PYŁU NAD POLSKĄ. 1500 PROC. NORMY!
    Ostrzeżenie dla mieszkańców.
    Bardzo wysokie stężenie pyłu na Śląsku utrzymuje się już od kilku dni. W Wodzisławiu Śląskim dobowe normy zostały przekroczone w ciągu ostatniej doby o prawie 1500 proc., w Zabrzu o 1128 proc., w Rybniku o 992 proc. i w Sosnowcu o 906 proc. - donosi „Rzeczpospolita”.
    Problem ma też Częstochowa (400 proc. normy), Cieszyn (344 proc.) i Dąbrowa Górnicza (336 proc.).
    Powód to opalanie domów węglem oraz spalanie śmieci w domowych piecach.
    Pył zawiera dużo szkodliwych a nawet toksycznych substancji, m.in.: drobinki węgla, siarczany, azotany, chlorki, a także wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, dioksyny i furany - informuje „Rzeczpospolita”.


    Emisje w wyniku działalności człowieka wynoszą 27 miliardów ton na rok. Wulkany emitują rocznie 130-230 milionów ton atmosferycznego CO2
    Wulkany emitują rocznie między 0,2 a 1% ludzkich emisji. Co oznacza, że tylko w zeszłym roku wyemitowaliśmy więcej dwutlenku niż wulkany w XX wieku.

    Itp., itd., itd., itp...!!!

    Więcej: TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII/ZBRODNIE PRZECIWKO NAM I NASTĘPNYM POKOLENIOM, NATURZE; ŻYCIU NA ZIEMI!!! (skrót)
    http://www.wolnyswiat.pl/14sh5.html
  • I jeszcze o dobroczyńcach z zagranicy...
    http://ndp.neon24.pl/post/130433,polska ... ropejskiej | 18.03.2016
    Polska dojną krową Unii Europejskiej
    W tym roku nasz kraj stanie się płatnikiem netto Unii Europejskiej.
    Ta sytuacja oznacza, że więcej wpłacimy na konta w Brukseli (poprzez składki członkowskie oraz przepadek niespożytkowanych środków), aniżeli otrzymamy w ramach funduszy europejskich!

    Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński potwierdził, że Polska w 2016 roku będzie płatnikiem netto UE. Warto przypomnieć, że w tym roku do unijnego budżetu odprowadzimy największą w historii składkę członkowską, która wyniesie aż 9,24 mld zł. Ile zyskamy? Dokładnie nie wiadomo, ale na pewno będzie to kwota mniejsza niż kwota składki. Do tego Polska cierpi z kontr-sankcji Rosji, a mianowicie z embarga żywności i potrzebuje wsparcia finansowego Brukseli w kształcie kompensacji podczas sankcji antyrosyjskich, lecz staje się odwrotnie.

    I to nie po raz pierwszy w historii naszego kraju! Statystyk nie da się oszukać. W latach 2005-2014 Polska była najobficiej drenowanym z kapitału państwem Europy! Zagraniczne koncerny, firmy i instytucje traktowały nasz kraj jak dojną krowę. W ciągu tych kilku lat z Polski wyprowadzono równowartość około 540 mld zł! Z tego właśnie powodu, mimo że jesteśmy znacznie bardziej wydajnym i pracowitszym narodem niż inne nacje UE, to zarabiamy od nich kilkukrotnie mniej. Ta różnica w zarobkach najzwyczajniej w świecie jest transferowana na Zachód.

    Statystyki bilansu płatniczego publikowane przez NBP są zatrważające. Z Polski w latach 2005-2014 szerokim strumieniem wypływały najcenniejsze owoce wzrostu gospodarczego. Obce państwa oraz zagraniczne koncerny traktowały nasz kraj przede wszystkim jako rynek zbytu dla swoich dóbr i usług, a zatrudniani tutaj ludzie byli dla nich tanią siłą roboczą (wypłacano im groszowe pensje - co najmniej kilkukrotnie niższe, jeśli porównamy je z wynagrodzeniami obowiązującymi na Zachodzie). Byliśmy - i w sumie jesteśmy nadal - zwykłą dojną krową.

    Zagraniczne montownie, magazyny czy centra usług płacą nam 3, 4-krotnie niższe pensje niż pracownikom zatrudnionym w swoich krajach. Gdy do tego doliczymy kosztujące naprawdę ciężkie pieniądze różnego rodzaju opłaty licencyjne za możliwość używania przez lokalne oddziały zagranicznych przedsiębiorstw znaków firmowych i towarowych swoich właścicieli, jak również drenujące wysokim oprocentowaniem i kosztami obsługi kieszenie zwykłych ludzi zagraniczne banki, to mamy jasną odpowiedź dlaczego w Polsce nadal na wszystko brakuje pieniędzy. Wspomniane 540 mld zł, które w latach 2005-2014 wypłynęły poza granice naszego kraju, to odpowiedź na wszystkie deficyty i braki, które nas obecnie nękają.

    Kto wie, może sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby nasze elity polityczne na początku istnienia III RP zastosowały się do rad Milton Friedman - noblisty i guru wolnorynkowej ekonomii. W 1990 roku ostrzegał on Polaków w sposób następujący:
    "Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski. Można to zrobić poprzez stworzenie cudzoziemcom takich samych reguł gry, jakie obowiązują Polaków, nie należy dawać im żadnych specjalnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych".

    Niestety, wszystko co działo się później było zaprzeczeniem jego słów...
    | MARCIN SZYMAŃSKI
  • @Arjanek 12:30:11
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82oto_III_Rzeszy
    Celem uzyskania dewiz III Rzesza pozyskiwała złoto różnymi metodami[3]:
    System przemocy państwowej realizowany przy pomocy przepisów podatkowych (Reichsfluchtsteuer), dewizowych oraz gospodarczych (stanu wojennego) wobec obywateli niemieckich i innych osób przebywających w Niemczech pochodzenia żydowskiego lub innego. Określone grupy osób (fizycznych i prawnych) były zobowiązane do oddania złota (i dewiz).
    Konfiskata i rabunek złota, biżuterii i innych metali szlachetnych odbywające się w Niemczech i Austrii w ramach ustawodawstwa rasowego (Ustawy norymberskie) u ludności żydowskiej oraz rabunki na mieszkańcach terenów okupowanych.
    Złoto zrabowane ofiarom systemu nazistowskiego, martwym i żywym, w gettach, obozach oraz przy masowych rozstrzeliwaniach[4]. Tutaj jest ujęte również złoto zrabowane w trakcie eksterminacji ludności żydowskiej (Holocaust) oraz osób nieuleczalnie chorych i pacjentów zakładów psychiatrycznych (Akcja T4).
    Zbiórką w ten sposób zrabowanego złota, biżuterii, kamieni szlachetnych i dewiz oraz złotych zegarków, obrączek ślubnych, oprawek do okularów, zębów, przedmiotów kultu zajmował się przede wszystkim główny urząd SS do spraw gospodarczych i zarządzania SS-Wirtschafts- und Verwaltungshauptamt (SS-WVHA). Przekazywaniem uzysku do Reichsbanku lub mennicy (celem przetopienia) zajmował się SS-Hauptsturmführer Bruno Melmer (kierownik działu A II Amtskasse głównego urzędu SS-WVHA). W banku było osobne konto oznaczone jako Melmerkonto. Część złota była jednocześnie kradziona przez zatrudnionych w tym procederze funkcjonariuszy[5].
    Złoto pochodzące z rezerw walutowych banków centralnych państw okupowanych przez Niemcy. Jeszcze przed wojną Niemcy przejęły złoto Austrii (1938) i Czechosłowacji (które na żądanie rządu Protektoratu Czech i Moraw zostało wiosną 1939 roku wydane z depozytu w Londynie).
    Jednak rezerwę 75 ton złota Banku Polskiego we wrześniu 1939 roku wywieziono pod kierownictwem Ignacego Matuszewskiego i Henryka Floyar-Rajchmana z terytorium Polski poprzez Rumunię i Turcję do Francji (w dramatycznych okolicznościach w trakcie trwającej agresji niemieckiej i sowieckiej).
    Przejmowanie złota banków centralnych miało mieć pozory legalności, w tym celu Niemcy wymuszali od zarządów banków centralnych państw okupowanych sporządzenie pisemnego transferu złota do Reichsbanku. Tylko zarząd Narodowego Banku Belgii nie ugiął się presji. Natomiast holenderski bank centralny De Nederlandsche Bank zdołał przed wybuchem wojny przekazać część złota do Londynu i Nowego Jorku. To co zostało w Amsterdamie zabrali Niemcy i większą część przekazali do mennicy Preussische Münze[6], gdzie złote monety i sztabki zostały przetopione z dodatkiem złota zrabowanego ofiarom nazizmu[7], następnie opatrzone przedwojennymi datami sprzedane w krajach neutralnych.
    Podobnie stało się ze złotem belgijskim, które zdeponowane we Francji zostało przekazane Niemcom przez Banque de France. Natomiast złoto z Włoch, wywiezione w 1943 roku przez Banca d’Italia do Szwajcarii, ostatecznie trafiło również do Niemiec[8]. Podobnie przebiegało przejęcie złota z Grecji, Gdańska, Albanii oraz Jugosławii, to ostatnie za pośrednictwem Włoch.
  • I jeszcze kolejny raz o tzw. PKB...
    http://www.imagic.pl/files//24301/./PKB%21...%20GDZIE%20LADUJA%20PIENIADZE.png

    Jako analogię do tych, którzy rządzą na Ziemi, z nimi współpracują, medialnie ich wspierają, się im podporządkowują dam dający do myślenia/umożliwiający łatwe zrozumienie przykład (minimalny obszar powierzchni, jej elementów/do analizy):
    Proszę sobie wyobrazić zmierzający do jakiejś planety statek kosmiczny. No i na nim także rządzą itd. tacy osobnicy, jak na Ziemi. I jestem tam także ja. Co oczywiste: rządzący itd. chcą jak najszybciej wszystko, praktycznie (bo nie deklaracyjnie - a to - jak się coś nazywa, traktuje, a nie co - praktycznie - robi, do czego przyczynia, co realizuje; do czego zmierza, co osiąga - jest najważniejsze dla ludzkiego - nie myślącego, nie analizującego, nie wnioskującego - bydła), przerobić na śmieci, jak najszybciej spalić paliwo; wszystko skazić, wszystkich zatruć, by zwiększać odpowiednik PKB, zapewniać msa tzw. pracy... Ja z kolei domagałbym się - co oczywiste - tylko - racjonalnie, a więc m.in. ekologicznie, ekonomicznie uzasadnionego - całościowo przemyślanego, przeanalizowanego, wykazanego, a więc i z jak najmniejszymi tego skutkami ubocznymi, dalekowzrocznego działania, a m.in. modernizowania, usprawniania, udoskonalania statku, energooszczędności, jak najdłuższego wykorzystywania jego elementów i innych rzeczy, o niego dbania, jego konserwowania, itp.

    Pytania:
    - Co doleci do msa docelowego w pierwszym przypadku...
    - Co doleci do msa docelowego w drugim przypadku...

    I jeszcze coś.
    Analogicznie miałaby się sytuacja z rozmnażaniem się: oni domagaliby się rozmnażania się przez ludzi chorych, upośledzonych fizycznie, psychicznie, zarażonych nieuleczalnymi mikrobami, po przejściu ciężkich chorób, nikotynowych, alkoholowych, narkotykowych, lekowych, żywieniowych degeneratów, z wadami genetycznymi, debilnych, psychopatycznych, itp., bo to nazywane byłoby (...) czynieniem dobra.
    A ja domagałbym się, by rozmnażali się wyłącznie ludzie zdrowi, normalni, inteligentni, urodziwi, o pozytywnych cechach psychiki.

    Pytania:
    - Kto doleci do msa docelowego w pierwszym przypadku...
    - Kto doleci do msa docelowego w drugim przypadku...

    My wszyscy właśnie lecimy takim „statkiem”...


    Dlaczego tego nie przedstawia się całościowo/jak jest naprawdę...
    To, że ktoś uruchomi fabrykę samochodów, motocykli, kosmetyków, biżuterii, słodyczy, szkodliwej żywności, alkoholu, papierosów, artykułów cmentarnych, itp., nie oznacza dla jego pracowników (w całej, a nie tylko płacowej, perspektywie/całościowo), społeczeństwa, przyrody, państwa jakichkolwiek korzyści, tylko i wyłącznie same straty, gdyż tego produkcja związana jest z zużywaniem dotowanej i generującej inne tzw. zewnętrzne koszty, skutki, ich konsekwencje energii, w tym z skażaniem, truciem, chorobami, wydatkami na lecznictwo, degeneracją naszego gatunku! Również produkcja tych produktów przyczynia się do rabunku/marnowania surowców, skażania, trucia, do chorób, degenerowania naszego gatunku, niszczenia ekosystemów, zagłady przyrody, generuje koszty/wydatki/długi! A te zbędne, szkodliwe produkty również przyczyniają się do utraty zdrowia, degeneracji naszego gatunku, kosztów/wydatków/długów! Jak również po ich zużyciu ich składowanie na wysypiskach śmieci!
    Korzyści odniosą jedynie fabrykanci, gdyż nie ponoszą tych wszystkich kosztów, tylko czerpią z tego procederu korzyści finansowe (i są jeszcze wychwalani, wskazywani jako wzorce do naśladowania przez, przekupywane opłatami za emisję reklamowych śmieci, trucizn, media...)... A niekompetentnym, skorumpowanym politykom da to pretekst - pod „zastaw” w postaci wzrostu tzw. PKB - do zaciągania kolejnych pogrążających nas pożyczek, z tego fatalnymi skutkami, konsekwencjami... Oraz będą się chwalić spadkiem bezrobocia...
    W takich warunkach nim więcej ludzi nadających się do pracy będzie pracować, tym siła nabywcza pieniędzy będzie bardziej spadać, długi i bieda będą rosnąć...! A ilość fabrykantów, udzielających konsumenckich pożyczek bankierów i z nimi kooperujących jako milionerów oraz średnia zarobków - rosnąć...


    [09.08.2014 r. poniższy materiał + linki wysłałem wszystkim tzw. posłom, tzw. rządowi i kilkunastu tzw. redakcjom tzw. opiniotwórczych/najpopularniejszych pism.]
    Robią nas w konia: BAJKI o KONSUMPCJI napędzającej gospodarkę
    https://www.youtube.com/watch?v=vifmiBGLh80
    [„Jeśli kupię coś dzisiaj, to nie kupię tego jutro!” Jeśli kupię coś nietrwałego, zbędnego, szkodliwego, to nie kupię czegoś trwałego, potrzebnego, korzystnego! Jeśli kupię coś na raty, to w przyszłości kupię mniej, bo będę musiał/a spłacać nie tylko pożyczkę, ale i od niej odsetki, a w skrajnym przypadku nie będzie mnie stać na kupno czegokolwiek, bo będę wiecznie spłacać odsetki od zaciągniętych przez tzw. rządzących i przez siebie pożyczek...!!! A więc i z tego powodu wmuszanie odbioru tzw. reklam; przemoc, terror; destrukcja tzw. reklamami nie ma pozytywnego, tylko negatywne uzasadnienie!!!
    Konsumpcjonizm jest to zaśmiecanie; zatruwanie umysłów, demoralizowanie, wypaczanie, wynaturzanie, uszkadzanie; upośledzanie psychik; ogłupianie; pogrążanie - tzw. reklamami; zaspokajanie wyimaginowanych, wmawianych, naśladowanych, a niepotrzebnych, szkodliwych potrzeb, a w efekcie produkowanie „szybkich” śmieci, zasypywanie gleb trującymi przez tysiące lat śmieciami; zajmowanie msa przez śmieci, wzrost cen gruntów, zużywanie energii, marnowanie surowców, a zatem wzrost ceny pozostałych resztek surowców, skażanie, trucie, niszczenie środowiska, zasobów, przyrody, dopłaty (m.in. do górnictwa na cele energetyczne), dotacje, tzw. koszty zewnętrzne, w tym wydatki na lecznictwo, renty, biurokrację, inne wydatki, pożyczki prywatne, rządu. państwa - a w związku z tym spłacanie również odsetek (rządy, państwa najczęściej są wstanie spłacać przez pewien czas tylko odsetki, a potem nie są wstanie spłacać nawet samych odsetek...), brak pieniędzy na kolejne, prywatne, rządowe, państwowe, potrzeby, oszustwa, w tym wyłudzenia, długi, a zatem i podporządkowywanie się pożyczkodawcom, w tym stawanie się zapracowanymi, przytłoczonymi problemami, w tym skutkami, konsekwencjami, a m.in. wydatkami związanymi z konsumpcjonizmem («») półniewolnikami wiecznie spłacającymi odsetki i pozbawionymi (bo wyprzedanymi) dóbr narodowych biedakami, trucie/niszczenie tzw. lekami organizmów; zmiany w genach/degenerowanie naszego gatunku, itp., itd., zagłada życia, w tym naszego gatunku!!! Np. umywalka, pojazd z stali nierdzewnej wytrzyma setki lat, słup, schody, most tysiące lat - bez odrdzewiania, malowania (a więc i produkowania chemii, urządzeń, narzędzi, itp.), a następnie tą stal można niemal bez strat przetopić i ponownie użyć - i tak setki razy. - red.]

    Bilionowy brytyjski horror - film Martina Durkina (całość)
    https://www.youtube.com/watch?v=DVPq8DjZ9s4

    Robią nas w konia: WZROST konsumpcji = SPADEK konsumpcji!
    https://www.youtube.com/watch?v=axTuCQp7XkM

    Afera taśmowa cz. 3 - Czego nie mówią media - 18.06.2014
    https://www.youtube.com/watch?v=ZFrXJBukOW8

    RACJONALNE MYŚLI, ANALIZY, WNIOSKI (kompentium mojego pisma www.wolnyswiat.pl )(cz. 3)/EKONOMIA RACJONALNA
    http://www.wolnyswiat.pl/11bh5.html


    Jak (i dlaczego) wyrzucić polityków z sejmu? 8 rzeczy, które możesz zrobić
    https://www.youtube.com/watch?v=uiBEJTsV7R8


    Robią nas w konia: Prawda o DŁUGU publicznym
    https://www.youtube.com/watch?v=f7auoX5T-RY




    Robią nas w konia: W obronie Premiera Tuska p.o.Pinokia, który wreszcie był szczery!
    https://www.youtube.com/watch?v=jgP4SqUp1sg&list=UUrFx0KTUzpDQY2mkLWoIdyg
    [O „dawaniu” pieniędzy przez rządzących (przykłady, w tym sumy umowne)...
    By rządzący mogli coś „dać”, to najpierw muszą 2 razy więcej zabrać, bądź/i zadłużyć m.in. obdarowywanych... A po określonym czasie odsetki od pożyczki są wyższe od samej pożyczki, co muszą spłacać, bezpośrednio czy/i pośrednio, m.in. obdarowani…
    Więc jeśli np. rencista, emeryt otrzyma 25 zł podwyżki x 12 miesięcy = 300 zł, to podatnicy, a m.in. usługodawcy, producenci, sprzedawcy musieli oddać te pieniądze rządzącym, a w efekcie zmuszeni zostali do podniesienia cen. Wcześniej renciści i emeryci za 100 bochenków chleba płacili 150 zł, a za 50 kg mięsa 500 zł, itp. – rocznie. Teraz za 100 bochenków chleba płacą 250 zł, a za 50 kg mięsa 750 zł, itd. – rocznie. Czyli o 450 zł więcej... Bo trzeba opłacić działalność rządzących, urzędników (którzy rejestrują, wypełniają, sprawdzają formularze, naliczają, pobierają, zliczają, kontrolują, zdają raporty, rozliczają się, sortują, dokumentują, archiwizują itp., itd.), fikcyjne, zbędne etaty, zlecenia, firmy obsługujące urzędników, zużycie dotowanej energii. – red.]


    Robią nas w konia: Co ukrywa Donald T. i Jarosław K. - POPiS obłudy
    https://www.youtube.com/watch?v=MpRdNp5KngE

    Robią nas w konia: Festiwal obietnic wyborczych czyli „łżemy ile wlezie” #122
    https://www.youtube.com/watch?v=8q2u7_ryYbc

    Robią nas w konia: Wyborcze kity polityków i bezradni wobec tych bzdur dziennikarze #124
    https://www.youtube.com/watch?v=U8aRIeKX6Wg




    Propozycja dla zwolenników tworzenia tzw. msc pracy, zwiększania produkcji, PKB...
    Proszę zniszczyć wszystkie posiadane przez siebie dobra materialne, a powstałe śmieci trzymać u siebie. A ponieważ was, takich zwolenników, są miliony, to dzięki temu powstanie ogromna liczba msc pracy, wzrośnie produkcja celem odtworzenia państwa zasobów, a zatem i PKB, co da pretekst tzw. rządzącym do zaciągania kolejnych pożyczek! Co się stało – nie ma chętnych: nikt nie chce zostać biedakiem, nie chce się zadłużać na kupno dóbr... I co się okazuje – w doniesieniu do siebie państwo są racjonalni! Ale w odniesieniu do ogółu, którego stanowią państwo część, państwo są irracjonalni... W przeważającej części przypadków jest to wynik prania państwa mózgów przez prokonsumpcyjnych, utopijnych, współprzyczyniających się do wszechstronnego pogrążania tzw. ekonomistów... A pozostała niewielka część dostaje za tego propagowanie honorarium... Bo niespłacalne pożyczki związane są z wiecznie spłacanymi ODSETKAMI i jeszcze zapewniają władzę nad dłużnikami...
    To jest analogia m.in. do produkcji, budowy rzeczy nietrwałych, brania na ten cel pożyczek...

    Kolejna propozycja.
    Proszę kupować, co tylko się da, a jak zabraknie P. pieniędzy, to proszę brać pożyczki. – To również zwiększy liczbę msc tzw. pracy, produkcję, a zatem zapewni wzrost PKB, co da pretekst tzw. rządzącym do zaciągania kolejnych pożyczek! Znowu - analogicznie - nie ma chętnych...
    To jest analogia m.in. do produkcji, budowy rzeczy zbędnych, brania na ten cel pożyczek..
  • Chłoporobotnik oportunista
    U nas na wiosce to nędza straszna jest, ludność z tego żyje, co na torach ukradną, ukłusują po lasach i rzekach, lub zrabują po niemieckiej stronie granicy państwowej, na działkowych ogródkach. No i z emerytur żyją, bo sporo u nas rencistów, co to młodsze pokolenia finansowo wspomagają.

    Wiela osób do rzeźnii do roboty akordowej dojeżdża, ale to dwie godziny drogi jest, w zimie nie zawsze przejedzie osobówką. Ino nasze chłopaki, z jednostki, mają kasę, bo żołd zawsze punktualnie wpływa. My tutaj, na naszem siole, za japiszonów uchodzimy, w sklepiku wioskowym to ino nasi drogie snajkersy i redbulsy zakupują.

    Nie można rzec, że podatki naszą wsiową ludność gnębią. Bezrobocie jest tu faktycznie stuprocentowe, dochodów nikt nie posiada, więc i podatku dochodowego nikt nie płaci. A te pięćset złotych, co to dawać mają, to to jedyny dochód legalny teraz będzie, wszyscy już się cieszą. Syn sołtysa to tysiaka dostanie, ale już połowę przepił, bo w sklepie na zaszyt piwa brał. Że znowu w sklepiku na zeszyt dają, to też efekt tego programu pomocowego. Będzie już dwa lata, jak sklepowa zeszyt zlikwidowała, bo nikt należności nie regulował, a na koniec miesiąca kapitału w kasie nie było, ino zapisane zeszyty. I tak dobrze, że w hurtowniach, na powiatowem mieście, też na zeszyt naszej sklepowej dają, inaczej handel detaliczny padłby u nas całkowicie.

    Jakim cudem te pieniądze się u nas na Ojczyźnie znajdą, tego nikt nie wie i dociekać nie chce. Mówią, że gospodarce narodowej to pomoże. A może i międzynarodowej. U nas na wsi ludzie do pomocy skorzy, chętnie upadającej Ojczyźnie dopomogą. Nawet by i tysiąc na dzieciaka wzięli, jeśli to co pomoże. No bo skoro pińcet pomoże gospodarce, to tysiąc pomoże dwa razy lepiej. A najlepiej, jakby dawali po tysiąc na łeb, tak jak teraz na Finlandii jest i jak na Szwajcarii być może będzie, gdy oni tam u siebie w czerwcu głosowanie zrobią.
  • ...
    Podobną taktykę do taktyki Hitlera stosują także, bezpośrednio, pośrednio w tym uczestnicząc, inne państwa w postaci m.in. zapewniania pracy w przemyśle zbrojeniowym, w wojsku, w szpitalach, w biurokracji, napadania na kraje posiadające surowce i ich eksploatowania, wykorzystywania tzw. taniej siły roboczej/eksploatowania ludzi, zadłużania swojego państwa, przyczyniania się do długów własnych obywateli, i jeszcze w postaci zadłużania innych państw, ich mieszkańców, by wiecznie żyć na ich koszt w postaci spłacanych przez nich odsetek...

    Równie „genialni” i etyczni są także współcześnie tzw. rządzący, co dotyczy nie tylko USA, ale wszystkich innych państw: skażanie; trucie, produkcja rzeczy zbędnych, szkodliwych, „szybkich śmieci”, broni, sprzedaż broni, w tym wywoływanie w tym celu wojen, reklamowe pranie mózgów/upośledzanie; wyniszczanie psychik, zaśmiecanie; zatruwanie umysłów, demoralizowanie, wypaczanie, wynaturzanie/niszczenie umysłów wybitnych, niedopuszczanie do powstawania takich kolejnych, w tym także za sprawą systemu edukacji, szkolnictwa, przekazu medialnego, negatywna prokreacja; degeneracja ludzkości, ekspansjonizm, populacjonizm, itp., itd...; realizowanie ekonomicznych, gospodarczych, społecznych, ustrojowych, politycznych, religijnych utopii…; szkodzenie, niszczenie; pogrążanie; destrukcjonizm, zagładyzm...!!!

    Takim ludziom nie tylko nie wolno rządzić, ale nawet w jakikolwiek sposób wpływać na innych ludzi!!!
    Takich rzeczy nie tylko nie wolno realizować, ale także propagować!!!

    Bo istoty biologiczne bezwzględnie, od zawsze i na zawsze obowiązują Prawa Natury!!!
    A działania muszą być oparte na całościowej analizie, wnioskowaniu, takim, przez nikogo merytorycznie niepodważonym, wykazaniu, a więc muszą być także dogłębnie, a więc naprawdę, etyczne, w tym dalekowzroczne!!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031