Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
87 postów 117 komentarzy

pół żartem i całkiem serio

anthony1 - W ramach hobby bawię się w dziennikarstwo.

JOW - referendum bez znaczenia!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy zbliżające się referendum uratuje polską demokrację?

 

 

 

 

   Przy okazji każdych kolejnych wyborów parlamentarnych, wielu publicystów, działaczy społecznych i zatroskanych o przyszłość Polski obywateli (w tym pan Tymiński, który pisze ciekawie, acz w sprawie JOW myli się bardzo!) , podnosi problem zmiany ordynacji wyborczej do parlamentu. Remedium na obecne zawłaszczenie państwa przez partyjne kliki, ludzie ci upatrują w większościowej ordynacji wyborczej, czyli Jednomandatowych Okręgach Wyborczych. W każdym z okręgów wyborczych zwyciężyłby   ten kandydat, który otrzymał największą ilość głosów.

   Czy parlament wyłoniony według takiej ordynacji byłby lepszy od  zgrai partyjniaków  oddelegowanych przez pseudo partie polityczne?? Tych którzy tak właśnie myślą  muszę rozczarować!  Mechanizmy psychologiczno-społeczne decydujące o  tym na kogo głosują masy wyborców, spowodują, że  w ordynacji większościowej wybiorą oni jeszcze większą swołocz, niż w ordynacji obecnej. Dowodów na to jest bez liku. Otóż  tak zwani „wyborcy” to ciemna, podatna na manipulacje masa, kierująca się w swoich wyborach tak zwaną „popularnością” kandydatów. Nieszczęście polega na tym, że dla tego typu „wyborcy” nie ma znaczenia z jakiego powodu kandydat jest „popularny”. Czy dlatego, że coś ukradł i jako złodszieja pokazywano go często w telewizji, czy dlatego, że w blasku telewizyjnych kamer blokował drogi, albo i dlatego, że  bardzo szybko biega i zdobył  jakiś medal, co  pokazano w  telewizji.

   W przeprowadzonym kilka lat temu sondażu przedwyborczym w Piotrkowie Trybunalskim,  faworytem wyborców został były prezydent miasta przebywający aktualnie w więzieniu za malwersacje. Kilka lat wcześniej wyborcy ze Szczercowa  (k/Bełchatowa) wybrali na radnego byłego wojewodę, który również przebywał w więzieniu. Poznaniacy wybrali na senatora pana Gawronika, w czasie gdy o jego przestępstwach było powszechnie wiadomo. Ludzie ci  wygrali wybory, gdyż byli często pokazywani w  mediach i dlatego stali się „popularni”.

   Telewizyjne programy typu „ Big Brother”  które przywędrowały do nas z zachodu, ukazały pewien psychologiczno- socjologiczny fenomen kreowania „ gwiazd” medialnych, z osób przypadkowych i pospolitych. Przed epoką „ Big Brother” uważano, że publiczna popularność aktorów, śpiewaków, naukowców, muzyków, polityków, itp.  wynika z ich talentów, wiedzy, rozlicznych umiejętności.

   Prawda okazała się zupełnie inna i szokująca!  We współczesnym świecie  popularność i sława  zależą tylko i wyłącznie od częstotliwości pokazywania danego osobnika w telewizji!

  Nie jest ważne w jakich okolicznościach  osobnik ów jest pokazywany, ani co w tym czasie wykonuje. Może dłubać w nosie, smażyć jajecznicę, siedzieć na sedesie, leżeć bezczynnie na kanapie.... Jeśli w takich sytuacjach będzie pokazywany przez telewizję dostatecznie często, to stanie się gwiazdą tłumów, z wszelkimi tego konsekwencjami! Będzie oblegany przez gawiedź wszędzie gdzie się pojawi, będzie udzielał wywiadów  wszelkim możliwym mediom,  jego zdjęcia zamieszczą wszystkie magazyny dla kobiet,  wystąpi w reklamach, słowem świat stanie przed nim otworem!.  Przed gościem który wsławił się tym, że na oczach milionów telewidzów ściągnął portki, a telewizja pokazywała  to 200 razy, dzień po dniu przez 3 miesiące!

  Ten gość jeśli zechce zostanie posłem, senatorem, prezenterem radiowym, telewizyjnym, ba prezydentem. 

   Programy „ Big Brother” ukazały społeczeństwu mechanizm kreowania „ gwiazd” we współczesnym świecie i chwała im za to!  Bogatsi o taka wiedzę, musimy spojrzeć  zupełnie inaczej na  system polityczny zwany demokracją, oraz na filar tego systemu: bezpośrednie wybory  do władz  samorządowych i parlamentu.  Idole polityczni są kreowani przez  media (w tym głownie przez telewizje) na identycznych zasadach jak idole „ Big Brother”. O sukcesie wyborczym tego czy innego polityka, czy partii, nie decyduje program, mądrość, roztropność, uczciwość kandydatów, lecz tylko i wyłącznie intensywność promocji telewizyjnej!!

   To nie wyborcy, lecz telewizje decydują ostatecznie o tym jakie siły i jacy ludzie  zasiądą w instytucjach przedstawicielskich. Tak zwany „ elektorat”, to ciemna podatna na manipulacje masa, która przyjmie za swojego idola zarówno gościa który w programie „ Big Brother” ściągał portki, jak i polityka który nie potrafi sklecić zdania po polsku. Jeśli obu tych współczesnych „ gwiazdorów”, pokaże telewizja  dostatecznie często, to obaj mają sukces w kieszeni!. Kandydaci których nie wykreuje telewizja, dla „ elektoratu” nie istnieją, choćby byli oni geniuszami intelektu!.

   Przy opisanych mechanizmach kreowania „gwiazd” i politycznych idoli, jest całkowicie nieistotny rodzaj ordynacji wyborczej. Szara, ciemna masa wyborców zawsze zagłosuje na kandydatów „popularnych”, których „popularnymi” uczynią media. To one (oraz siły kontrolujące media- czyli służby specjalne oraz świat kapitału) decydują ostatecznie o osobowym składszie elit politycznych.  Taka jest „uroda" współczesnych demokracji i żadnymi zaklęciami nie da się tego zmienić, choćby tym zaklęciem było JOW !

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Jedyny spsób
    "Tak zwany „ elektorat”, to ciemna podatna na manipulacje masa, która przyjmie za swojego idola zarówno gościa który w programie „ Big Brother” ściągał portki, jak i polityka który nie potrafi sklecić zdania po polsku. Jeśli obu tych współczesnych „ gwiazdorów”, pokaże telewizja dostatecznie często, to obaj mają sukces w kieszeni!. Kandydaci których nie wykreuje telewizja, dla „ elektoratu” nie istnieją, choćby byli oni geniuszami intelektu!."

    Wyłącz telewizor. Włącz myślenie.
  • Taka okazja może się niepowtórzyć. Uszanuj referendum ! - Andrzej Czachor
    Referendum 6 września 2015 r. zaistniało niespodziewanie, a jego pytania są mało precyzyjne. Jest jednak mocarnym faktem politycznym, o konsekwencjach potencjalnie bogatych i dalekosiężnych. Wykorzystajmy w pełni tę szansę naprawy państwa, jaka w nim jest.

    Przez ponad 10 lat Sejm blokował obywatelskie inicjatywy referendalne. Decyzja o Referendum 6 września uwidoczniła jednak, że grupa rządząca zdawała sobie sprawę z obywatelskiej chęci i potrzeby tego narzędzia ustrojowego.

    Dopiero widmo klęski wyborczej skłoniło Prezydenta B. Komorowskiego do rzucenia na szalę wyborczą swego ostatniego dukata - macie oto referendum, doceńcie to. Politycy obozu władzy od początku nie kryli jednak swych oczekiwań – jak zwykle Polacy zlekceważą referendum , frekwencja nie przekroczy 50%, a więc da się utrzymać kontrolę nad zaprzęgiem. Ten fakt stanie się wygodnym polityczny precedensem, ułatwiającym partiom w Sejmie nadal ignorować obywatelskie żądania referendum. Tak jak to się działo w minionym dziesięcioleciu wobec żądań dot. ordynacji wyborczej i innych spraw ustrojowych, późniejszego wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego dla 6-latków.

    Referendum 6 września uchyla nieco furtkę w płocie, oznaczającym partiokratyczną kontrolę nad społeczeństwem. Czy wykorzystamy tę szansę, czy wejdziemy w tę bramę?

    Niejeden obywatel mówi – „to nic nie da. ONI znowu nas wykiwają. Ja w to nie wchodzę, Nie będę udawał, że wierzę w sukces tej procedury demokracji.”

    Tu aż się prosi przypomnieć pogląd Peryklesa – obywatel, który nie bierze udziału w pracy dla państwa NIE JEST TYLKO bierny. On jest BEZUŻYTECZNY.

    6 września wejdziemy tam tłumnie, podkreślając ten zasadniczy fakt – Naród jest w swoim państwie Suwerenem. Chce mieć to narzędzie oddziaływania – referendum – zawsze gotowe do użytku, nie odda go.

    Udział w Referendum, w tym i w następnych, to poparcie narastającego postulatu patriotycznej prawicy polskiej – jeśli jest pół miliona podpisów obywateli pod żądaniem, to referendum musi się odbyć, a jego wynik jest wiążący dla prac legislacyjnych Sejmu. Takie jest nasze żądanie, takie ma być prawo.

    Specjalnie podkreślam tę wartość immanentną i ponadczasową, rzec można „wartość własną” instytucji ustrojowej, jaką jest referendum. Trzeba, by ten instrument był zawsze gotowy do użycia, co najmniej jako metoda bezpośredniej korekty niektórych rozwiązań parlamentarnych.

    Ale podkreślę coś jeszcze - w Referendum 6 września pytanie nr 1 dotyczy sprawy dobrze już określonej – jak chcemy wybierać reprezentację do rządzenia naszym krajem?

    Czy, jak dotychczas, głosować w kilkuset-tysięcznych okręgach wyborczych na kilkuset-osobowe listy ustalane przez szefów partii,

    - czy chcemy wybierać konkretnych kandydatów wyłonionych lokalnie w małych jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW).

    Pytanie referendalne nr 1 jest mało precyzyjne, ale jeśli większość weźmie udział i powie TAK, to proces wprowadzania nowej ordynacji wyborczej do Sejmy będzie musiał być rozpoczęty.

    Znajdziemy wtedy sposób, aby wygrana postulatu JOW w Referendum zamieniła się w „równą dla wszystkich wyborców pełną swobodę kandydowania do Sejmu w 460 jednomandatowych okręgach wyborczych”.

    Większość mediów przyjęła ostatnio filozofię ośmieszania Referendum 6 września, zniechęcania obywateli do udziału – najlepiej niech będzie nieważne. Nie dajmy się nabrać na ten lep ironii i niefrasobliwego humorku.

    Referendum uchyla furtkę do prawdziwej demokracji i Dobrego Państwa, i musimy tam wszyscy wejść. Mając (obligatoryjne) referendum i system wyborczy JOW będziemy jako Naród mogli skutecznie rządzić naszą własnością – państwem polskim.

    Złowrogie projekty ustrojowe - wnioski legislacyjne środowisk dewiacyjnych, podobne do nich dyrektywy UE, rujnujące naszą kulturę, tradycję i mentalność – przestaną się panoszyć w polskim ustawodawstwie.

    System JOW wymiecie te śmieci.

    Andrzej Czachor, Ruch Obywatelski JOW, opubl. tyg.„Nasza Polska”, nr 35, 1 IX 2015
  • @Autor
    // Przy opisanych mechanizmach kreowania „gwiazd” i politycznych idoli, jest całkowicie nieistotny rodzaj ordynacji wyborczej. Szara, ciemna masa wyborców zawsze zagłosuje na kandydatów „popularnych”, których „popularnymi” uczynią media. //


    tak to sie kreci od 25 lat i tak bedzie przez kolejne 25 lat, niestety
  • Do autora ! Komornicki miał 70 % poparcie ! był znany i lubiany i pokazywany
    Komornicki miał 70 % poparcie ! był znany i lubiany i pokazywany
    i mimo to przegrał z Kandydatem o którym większość społeczeństwa nie wiedziała albo coś im sie o uch odbiło ! i mimo to Duda WYGRAŁ !! A WIECIE DLACZEGO ???!! BO SPOTYKAŁ SIE Z LUDZMI NA ULICACH !!
    więc można ? można przy okręgach 60-70 tyś prowadzić kampane na ulicach placach !

    to mój scenariusz na uczciwe tanią kampanie JOW !!!
    !
    JOWy sa dobre ! pod tym warunkami !!!!
    Już tłumacze !
    1. nawet jak dostanie sie poseł z PO czy PIS do sejmu to ten poseł będzie bardziej niezależny niż dzisiaj ! bo dzis poseł to szmata w rękach kierownictwa partii !

    Jak sie poseł zeszmaci w sejmie to go ludzie zapamiętają przy następnych wyborach i go nie wybiorą !

    Jak poseł nie da się zeszmacić [ głosuje według własnego sumienia ] to nawet jak podpadnie kierownictwu partii to mając nazwisko i honor taki poseł wygra z posłem który jest prostytutką w rękach żydowskiej oligarchi partyjnej !!
    !
    WARUNEK !
    trzeba cwaniaków z mafii partyjnych i bogatych złodziei pozbawić ich atutów
    [ czytaj nieograniczonych zasobów finansowych ! ]
    !
    1. całkowity zakaz wywieszania bilbordów !
    2. całkowity zakaz wywieszania tyś. plakatów !
    3. całkowity zakaz płatnych reklam wyborczych !
    !
    Tylko spotykanie sie na żywo z wyborcami w 60-70 tyś okręg wyborczym można się spotykać na ulicach placach ! rozmawianie z wyborcami twarzą w twarz !!
    !
    [ sam to robiłem pomagając żonie w wyborach do rady miasta !!! mówię wam że można ! jak ktoś jest uczciwy prawy to go ludzie nie zjedzą ! ale gnój złodziej czy inny śmieć partyjny głosujący przeciw obywatelom to nie ma czego szukać bo go ludzie zniszczą !! o i to chodzi by sie paskudów pozbyć z polityki !!!! ]
    !
    na trzy dni przed wyborami każdy z kandydatów ma trzy minuty na swoja prezentacje w TV i trzy minuty w Radiu ! i koniec !!!
    !
    Z BUTA PANOWIE KANDYDACI NA POSŁÓW !!!
    DO ROBOTY ! jak mówiła pani premier Kopacz do swoich posłów ,zdjąć marynarki i do ludzi [ w pełni się zgadzam panią premier ]
    !
    Słowianie !
    Będzie to JEDYNA MOŻLIWOŚĆ w kampani wyborczej w w ordynacji JOW !! kampania tania i uczciwa !!!
    !
    w mojej kampanie każdy z kandydatów ma równe szanse !
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin lach !
    i co żydzi z SLD i od Palikota ! będzie zabetonowanie sceny politycznej ? ja wam mówię ze nie !!! do sejmu wejdą silne prawe jednostki ! cwaniacy świnie gnojki nawet się i nie odważą do ludzi wyjść bo usłyszą co ludzie o nich myślą !!

    na ele 01.09.2015 09:27:33
  • @ele 20:51:34
    Dlaczego przegrał Komorowski, a wygrał Duda?
    Oczywiście za sprawa mediów! Ludzie sprawujący rzeczywistą władzę (służby specjalne i świat kapitału) postanowili pozbyć się Komorowskiego zaś na jego miejsce powołać Dudę. Komorowskiego media pogrążyły ( bębniąc od rana i wieczora o jego rzeczywistych i pozornych kompromitacjach) , Dudę wylansowały! Proste jak drut! Żeby polityka posłać w polityczny niebyt wystarczy aby nie pokazywać go w telewizjach. I odwrotnie: jeśli danego polityka pokazują w telewizorniach bezustannie, to oznacza, że jest on człowiekiem systemu. A jeśli zgrywa się na "pogromcę" systemu (patrz Kukiz) to oznacza, że zwyczajnie odgrywa napisaną przez innych rolę!
    JOW-y czy nie JOW-y- jeden syf, albowiem jak to słusznie zauważył już w starożytnych Atenach Arystoteles: demokracja to system w którym osły wybierają hieny!
  • Do @anthony1 22:23:46
    Kukiza nie pokazywano ,JAK jego POKAZYWANO to GO OŚMIESZANO ! a mimo to zdobył 21% nie mając miliomów złotych na kampanie
    [ coś 300 tyś zł miał Kukiz ]

    Komorowski 16 mln wydał z naszych pieniędzy na kampanie !!!
    Duda 13 mln wydał na kampanie !

    [ Komorowskiego pogrążył Internet !telewizje były za Komorowskim !!!!

    Ireneusz Tadeusz Słowianin lach ! Uciekajmy z UE to żydowski kołchoz !
  • Sposobów manipulacji widzami/wyborcami, promowania jednych, eliminowania drugich jest sporo...
    Np. jeśli jest ktoś, kto ma nigdy nie być dopuszczony do rządzenia, albo ma być od niego usunięty, to jeśli 90 kilka proc. działań, które czyni jest korzystnych, dobrych, to zostanie to przemilczane, a te kilka proc. złych, które zrobił będą na kilka sposobów eksponować, mu zarzucać i to wielokrotnie przerabiać... - Widz/wyborca uzna taką osobę za głupią, złą, niekompetentną, nieodpowiednią do rządzenia…
    A jeśli jest ktoś, kto ma być dopuszczony do rządzenia, albo ma dalej rządzić, to jeśli 90 kilka proc. działań, które uczynił jest niekorzystnych, są one złe, to zostanie to przemilczane, a te kilka proc. korzystnych, dobrych działań, które zrobił (albo miały miejsce dzięki temu, że na szczęście żadnych działań w tych tematach nie podjął, albo został do tych korzystnych działań przymuszony) będą na kilka sposobów eksponować, mu przypisywać i to wielokrotnie przerabiać... - Widz/wyborca uzna tą osobę za mądrą, dobrą, kompetentną, odpowiednią do rządzenia…

    Widza/wyborcę także bardziej interesuje jakie już ktoś zajmował stanowisko, od tego jak się tam sprawował, co sobą rzeczywiście reprezentuje... Tak więc jeśli ktoś już się załapał do tej wokół korytowej karuzeli, to ma dużo większe szanse na tego kontynuowanie, od osoby kompetentnej, ale bez tytułów, np. (były): dyrektor, prezes, radny, poseł, minister, premier, prezydent...
    Widz/wyborca nie przyjmuje także do świadomości faktu, że do rządzenia w systemie utopijnym/destrukcyjnym, jak np. demokracja, selekcja kandydatów do rządzenia jest negatywna...

    Itp., itd...
  • DO KONSTRUKTYWISTÓW: odnośnie waszego merytorycznego przekazu, pozytywnych propozycji, waszej odpowiedzialności, itp.
    Otóż przeogromna większość odbiorców takiego przekazu całkowicie inaczej go odbiera, niż się spodziewacie, całkowicie inaczej się do niego odnosi, na niego reaguje, niż tego oczekujecie. Tylko drobny ułamek ludzi ma bliskie waszemu oczekiwaniu zrozumienie, podejście. Bo reszta odbiera przekaz tylko emocjonalnie, tylko w odniesieniu bezpośrednio do siebie, ma egoistyczne, krótkowzroczne podejście, i nim coś bardziej merytorycznie, odpowiedzialnie, w tym dalekowzrocznie przedstawiacie, proponujecie, tym bardziej jest to dla nich niezrozumiałe, obce, antypatyczne, anormalne itp. z tego skutkami, konsekwencjami, w tym temu sprzeciwem z ich strony.

    Co zostanie przez nich zrozumiane, kiedy zyskacie poparcie ze strony takich osobników:
    Zajmujący się tzw. dobroczynnością, tzn. przedłużaniem psychicznych, fizycznych męczarni, cierpień dla osób psychicznie, fizycznie upośledzonych, schorowanych, zniedołężniałych, i osób z ich otoczenia, także nic nie obchodzi, byle tylko były z tego pieniądze w postaci darowizn, zasiłków celowych, opiekuńczych, chorobowych, rent, emerytur... I żeby nikt nie truł o tym, że ludzie zdrowi, w tym dzieci żyją w biedzie, głodują, zapadają po jakimś czasie z tego powodu na choroby, nie mają za co się leczyć, mają długi, tracą mieszkania, nie decydują się na posiadanie potomstwa, popełniają z przyczyn ekonomicznych samobójstwa, itp., itd...
    (www.o2.pl / www.sfora.pl | 18.07.2015 r.
    Pochodzący ze Śremu w woj. wielkopolskim dwuletni Kajtek cierpi na rzadką chorobę genetyczną. Pieniądze są potrzebne na jego leczenie w USA. TVP Info podaje, że widzowie stacji przekazali już na rzecz chłopca 7,5 mln zł...)

    Urzędnicy zechcą dowiedzieć się, że nie tylko zachowają swoje msa tzw. pracy, ale także, że otrzymają podwyżki…
    Ich także nie interesują tego skutki, konsekwencje, w tym biurokracji, w tym tego wpływ na działalność gospodarczą, wydatki, długi, na gospodarkę...

    Posłowie chcą mieć pewność, że nikt nic nie zrobi, co mogłoby oderwać ich od koryta, oraz regularnego podnoszenia poziomu jego zawartości...
    W ogóle ich nie interesuje czym się zajmują, co realizują, jakie są tego skutki, konsekwencje...

    Górnicy zechcą usłyszeć, że zostaną uruchomione nowe kopalnie, oraz że będą dostawać, oprócz tzw. trzynastek, czternastek, jeszcze piętnastki (takie dodatkowe pensje)...
    Zupełnie ich nie obchodzi, że węgiel jest niezbędnym surowcem w przemyśle, w medycynie, a jego zasoby nie są nieskończone, nie obchodzą ich skutki tąpnięć, a m.in. to, że z tego powodu setki budynków uległo uszkodzeniu, zniszczeniu, i to samo czeka jeszcze tysiące budynków, tak samo skutki obniżania poziomu wód gruntowych, w tym, że z tego powodu wysychają lasy, że nie da się tego procederu ciągnąć w nieskończoność również z powodu braku jego sensu pod względem energetycznym, gdyż wydobywanie węgla zbyt dużej głębokości pochłania więcej energii niż zawiera wydobyty węgiel, który trzeba jeszcze przetworzyć i przetransportować, nie przejmują także b. niską sprawnością spalania węgla, do tego dochodzą jeszcze związane z górnictwem liczone w miliardach oszustwa, wyłudzenia, przekręty itp., nie interesuje też, że również oni także wdychają powstającą po spalaniu węgla truciznę; słuchanie o skażeniach, zagładzie przyrody, śmierci, chorobach z tego powodu; dopłatach, kosztach (szacuje się, że tzw. zewnętrzne koszty spalania węgla są kilkanaście razy większe od ceny energii z źródeł odnawialnych); wydatkach/długach, że dotacje na świecie do górnictwa na cele energetyczne wynoszą (wg Międzynarodowej Agencji Energii) równowartość 400 mld dolarów rocznie, itp., itd...

    Hodowcy, rolnicy oczekują, że rządzący na pniu będą od nich wszystko, co wyhodują, wyprodukują skupować, oczywiście zabierając pieniądze w postaci podatków konsumentom i zaciągając jeszcze pożyczki, gdzie po odpowiednim czasie same odsetki od tych podwyżek będą wyższe od pożyczonych kwot, i opłacając swojaków z biurokracji plus prowizja także dla siebie...

    Korzystający z spalinowych pojazdów oczekują, że paliwo będzie tanie, czyli będzie jeszcze szybciej spalane, co w sposób oczywisty, nieunikniony wymusi wzrost ceny paliwa, gdyż złoża ropy zaczynają być wyczerpywane. Ich także nie obchodzi, że przyczyniają się do skażeń, w tym na etapie wydobywania, transportu, przetwarzania ropy, że trują, w tym także sami wdychają spaliny powstałe z spalania paliwa, nie obchodzi ich zagłada przyrody, śmierć, choroby z tego powodu; dopłaty, koszty; wydatki/długi, że ropa jest niezbędnym surowcem w przemyśle, medycynie, itp., itd...

    Niemal wszystkich pozostałych także nic nie obchodzi – oni chcą wykonywać dowolnie zbędną, szkodliwą tzw. pracę, do niej dotacji, dopłat; ponoszenia tego kosztów; wydatków, pożyczek/długów, by rabowano, przerabiano na „szybkie śmieci” surowce, bo nim się więcej produkuje, to tym lepiej..., skażać; truć podczas produkcji, by te gromadzone śmieci tysiące lat skażały środowisko; truły, itp., itd...

    Renciści i emeryci chcą zapewnienia, że - bez względu na to, jak traktowali swoje zdrowie, czym się zajmowali, kogo wybrali, na co rządzącym pozwolili, jaka jest ekonomiczna, gospodarcza, ekologiczna, polityczna, geopolityczna sytuacja, jaki sobie, swoim dzieciom, wnukom, prawnukom los zgotowali - będą otrzymywać podwyżki rent i emerytur...

    Itp., itd...


    Nieomal nikt nie chce słuchać, że przy zachowaniu odpowiedniej wielkości populacji ludzkiej (przypuszczalnie w okolicach 300 mln ludzi) Natura, w tym przyroda jest wstanie zaspokoić niemal wszystkie nasze potrzeby, w tym energetyczne, w sposób odnawialny! Że dzięki temu zmalałaby ilość i skala problemów o 90 procent!

    Tego także prawie nikt nie zrozumie:
    Trochę danych w skrócie:
    Światowa Org. Zdrowia (WHO) oraz Bank Światowy podają, iż rocznie w wypadkach samochodowych ginie na świecie ponad 1,2 mln osób, a ok. 50 mln odnosi obrażenia!!
    W Polsce ok. 1 os. na 70 (łącznie ok. 700 000) jest zakażona wirusem HCV powodującym zapalenie wątroby typu C (potocznie żółtaczkę)(1 gram zakażonej wydzieliny wystarczy do zakażenia 1 mln ludzi! – To nie pomyłka), a ok. 1 os. na 1 000 HIV – ze stałą tendencją wzrostową zakażeń w obydwu wypadkach!! Prawie 80% zakażeń wirusem HCV (powodującym WZW typu C) prowadzi do przewlekłej choroby wątroby, zakażenie wirusem HBV (wywołującym WZW typu B) jest przyczyną ok. 80% przypadków raka wątroby!!
    www.o2.pl / www.sfora.pl | 24.11.2009 14:34 RAPORT, UNAIDS, WHO: Pod koniec 2008 roku z HIV/AIDS żyło na całym świecie 33,4 mln ludzi. Dwa miliony osób zmarło w ubiegłym roku na AIDS. 2,7 mln osób się zaraziło. Codziennie zaraża się tym wirusem 7400 osób, w tym 1200 dzieci.
    Każdego roku miliony ludzi, losowo, umiera z głodu (40 milionów)!!
    Z powodu wojen kilka-kilkaset tys.!! http://wsiz.rzeszow.pl/kadra/mfutyra/Dokumenty_Local_WSIiZ/Biedy%20Afryki,%20A.%20Zwoli%C5%84ski.pdf
    Wg szacunkowych danych w 14 500 wojnach w historii ostatnich 5000 lat zginęło łącznie ponad 3,6 mld ludzi. Po II wojnie światowej do zakończenia zimnej wojny toczyło się na świecie 150-450 wojen (w zależności od zastosowanych kryteriów), w których zginęło 12-35 mln ludzi. Nadal może się powiększać liczba ofiar, nawet już zakończonych wojen, bowiem niektóre skutki, środki przemocy działają z opóźnieniem, jak np. nędza, wybuchy min.
    Skażenia środowiska, a m.in. zanieczyszczenie powietrza powoduje śmierć dwóch milionów osób rocznie (z tego 45 tys. Polaków), a z powodu zatrucia zanieczyszczoną wodą umiera jeszcze kilka mln ludzi rocznie!!
    Degeneracja: Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że 15 proc. ludzi na Ziemi jest w jakimś stopniu upośledzona - donosi france24.com. Wśród nich jest aż 200 mln w ciężkim stanie. Niepełnosprawnych szybko przybywa!!
    Choroby: 480 mln ludzi zmarło na raka w ubiegłym wieku! Rak wybija Polaków. 1,28 miliona ludzi w Europie umrze w tym roku na raka - prognozuje zespół włoskich naukowców. W samej Polsce będzie to 54,6 tys. mężczyzn i 44,4 tys. kobiet. Za dwa lata rak będzie zabijał więcej ludzi niż choroby serca. W ciągu najbliższych dziesięciu, dwudziestu lat co trzeci z nas zachoruje na nowotwór!! Łącznie choroby są przyczyną śmierci co najmniej kilkunastu mln ludzi rocznie!!
    Z powodu trucia się nikotyną umiera 5 mln!! 600 tysięcy ludzi na świecie umiera w wyniku następstw wdychania dymu tytoniowego - wynika z pierwszego globalnego raportu na ten temat!!
    A z powodu trucia się alkoholem kolejne miliony!!
    Narkotykami zabijają się następne miliony!!
    Kolejne miliony są, bezpośrednio, pośrednio, uczone przez degeneratów nikotynizmu, alkoholizmu, narkomanii, lekomanii, trucia się środkami na porost mięśni, szkodliwego odżywiania!!

    Ja proponuję by, bezboleśnie, umierali ci, których pozbycie się przyniesie same korzyści, czyli ich istnienie przynosi same szkody.
    PS1
    Dlaczego jak najszybciej oddziela się i wyrzuca zgniłe owoce, warzywa od reszty...

    PS2
    Kim są osobniki, które w obliczu faktu ciągłego ubywania zasobów, w dodatku coraz szybciej, coraz większego ich skażania, że ludzi mimo to przybywa, itp., itd., domagają się zwiększania produkcji, zwiększania wielkości naszej populacji, a osoby temu przeciwne nazywają ludźmi nienormalnymi, złymi i ich ratunkowym propozycjom są przeciwni... Jak to się skończy, jeśli dalej będziemy podporządkowywać się tym pierwszym...

    Itp., itd.
  • Co do dotychczasowej ordynacji, JOW i czegokolwiek w demokracji...
    To jest taka różnica, jak np. rzucanie gównem za siebie (niewiadomo na kogo spadnie i można liczyć na rewanż...) a przed siebie i następnie w niego wchodzenie...

    Co do spotykania się z wyborcami/poznawania kandydatów...
    Przecież wiadomo że, czy z telewizora, czy na ulicy, czy podczas spotkania w jakiejś sali kandydaci powiedzą i obiecają to, co spodoba się wyborcom i NIC Z TEGO NIE WYNIKA – JAK WIDAĆ W PRAKTYCE...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031